File not found.


Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 24 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
 

Polskie Jiu-Jitsu
Autor Wiadomość
PostWysłany: 20 Paź 2011 10:50 
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 19 Lip 2008 15:23
Posty: 1408
Topic poświęcony polskiemu Jiu-Jitsu, które jest jednym z najprężniejszych środowisk w polskich sportach walki.


Góra
 Profil  
 

Alliance Warszawa : Ania Wilanowska i Grzegorz Stańczuk - wy
PostWysłany: 20 Paź 2011 11:26 
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 19 Lip 2008 15:23
Posty: 1408



Góra
 Profil  
 

Alliance Warszawa: Jerzy Toeplitz - eliminacjami BJJ
PostWysłany: 20 Paź 2011 11:28 
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 19 Lip 2008 15:23
Posty: 1408



Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 21 Paź 2011 22:08 
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 06 Sty 2008 23:59
Posty: 16205
Miejscowość: Warszawa
W poniedziałkowy wieczór Ania Wilanowska z warszawskiego Alliance została promowana przez swojego trenera, Radka Turka na purpurowy pas BJJ. Dla Ani było to ukoronowanie ciężkiej pracy, jaką włożyła w poprzednim roku w rozwój swojego jiu-jitsu. Grzesiek Stańczuk jest już obecny kilka lat na polskiej scenie i jest już uznanym purpurowym pasem BJJ. Oboje wystartują w eliminacjach do World Pro i razem udzielili nam wywiadu przed tą imprezą.

Po pierwsze Aniu, chciałbym Ci pogratulować purpurowego pasa.
Ania: Dziękuję.

Czy w związku z tym na World Pro wystartujesz w nowej kategorii?
Ania: Tak, teraz będę walczyła w swojej wadze, ale w kategorii purpurowych, brązowych i czarnych pasów.

Więc teraz musisz ciężej przepracować ostatni okres przygotowawczy?
Ania: Chyba na to jest już nieco za późno. Przygotowania właśnie się zakończyły i wszystko wyjdzie w praniu.

Grzesiek: Ania jest w dobrej formie.

Czyli Grzesiek potwierdzasz, że Ania jest w dobrej formie?
Grzesiek: Ania jest lepsza niż niejeden chłopak, który startuje na zawodach.

A jak Ty sam oceniasz swoją formę?
Grzesiek: Mogłaby być lepsza, ale jest dobrze. Dzisiejszy trening pokazał, że jest troszeczkę lepiej niż myslałem. To nad czym najbardziej ubolewam, to przygotowanie fizyczne, które uważam za średnie w swoim przypadku. Jednak mam nadzieję, że będzie dobrze.

Twoja kategoria jest jedną z najliczniejszych. Jak ocenaisz swoje przygotowania kondycyjne?
Grzesiek: Wyjdzie w praniu. Na pewno rok temu byłem lepiej przygotowany, bo zrobiłem w sumie 8 walk i czułem się dobrze, nawet po tych 8 walkach. W tym roku miałem troszkę mniej czasu ze względu na pracę. ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Dzisiaj było dobrze, zrobiliśmy 6 pełnych walk. Taktycznie jest dobrze, technicznie też, mamy najlepszego trenera jakiego możemy mieć, więc mam nadzieję, że będzie dobrze.

A jak Ty Aniu stoisz z przygotowaniem fizycznym? Startujesz w wyższej kategorii, zawodniczki będą większe, silniejsze, lepsze technicznie. Co zamierzasz im przeciwstawić?
Ania: Kategoria wagowa się nie zmienia, dalej walczę w -63 kg. Na pewno moje rywalki będą lepsze technicznie, ale zobaczymy jak będzie. Na pewno dam z siebie wszystko, jestem dobrze przygotowana pod względem fizycznym.

Minęło już trochę czasu odkąd zmieniłaś barwy klubowe z Coacabany na Alliance. Jakie różnice wyczuwasz w swojej grze po tym czasie spędzonym w Alliance, Radek pomógł Ci się rozwinąć?
Ania: Trenuję tutaj niecałe pół roku i przez ten czas w mniejszym stopniu skupiałam się na nauce nowych technik, a bardziej skupiłam się na doskonaleniu tego co już potrafię. Skupiałam się na tym, co mi nie wychodzi w walce np : w walce próbuje sweepa, ktoś mnie blokuje, analizowałam, to i próbowałem wymyślać jakąś swoją kontrę. Tak więc podczas okresu spędzonego w Alliance skupiłam się na tym, by ulepszać to co potrafię, a nie uczyć się nowych technik, więc mam nadzieję, że to pozwoli mi się dobrze zaprezentować na tych zawodach.

Kogo uważasz za najtrudniejszą rywalkę?
Ania: Znam jedną dziewczynę z Polski, a w mojej kategorii jest 6 czy 7 osób, nie mam pojęcia co to za dziewczyny, zobaczę je dopiero na zawodach.

A Ty Grzesiek kogo uważasz za najtrudniejszego rywala, z którym przyjdzie Ci się zmierzyć?
Grzesiek: Dla mnie najlepszym zawodnikiem w mojej kategorii jest Maciej Kozak, który na każdych zawodach udowadnia, że brąz już mu się należy. To on będzie najpoważniejszym kandydatem do zwycięstwa w naszej kategorii. Tak czy siak wydaje mi się, że jest on w moim zasięgu, chociaż ani razu z nim nie wygrałem. Jednak mam nadzieję, że jeśli spotkamy się w Warszawie, to tym razem moja ręka powędruje w górę nie Maćka.

Na początku wspomniałem, że Ania została promowana na purpurę. Co Ty sądzisz o tej nominacji? Czy Ania zasłużyła na takie wyróżnienie?
Grzesiek: Chyba nie... Nie, Ania zasłużyła na purpurę już jakiś czas temu, co udowodniła wygrywając zeszłoroczne eliminacje i jako jedyna Polka zdobywając medal na turnieju głównym w Abu Dhabi. To co jest w Ani najfajniejsze to jej wola walk, taki duch wojownika większy niż ten, którego ma 90% gośći, którzy przychodzą na matę lub startują na zawodach. Ania zawsze walczy do końca i myślę, że to jest jej największy atut. Nawet jak jest beznadziejnie to Ania i tak walczy do końca, bo to jest sport, można wygrać w ostatnich dwóch sekundach, co mi się naprzykład udało. Wiem, że Ania również i w tym roku wygra eliminacje i pojedzie w 2012 do Abu Dhabi.

Wróćmy jeszcze do Ani, a dokładniej do Twojego odejścia z Copacabany. Aniu, jak porównasz atmosferę panującą na treningach w Alliance z tymi w Copie? Która atmosfera bardziej sprzyja zawodnikom, którzy chcą się rozwijać?
Ania: No na pewno atmosfera w obydwu klubach jest inna. Powiem tak, cieszę się, że trenuje w klubie, w którym trener dba o zawodników, o atmosferę na zajęciach. Niczego mi tutaj nie brakuje do rozwoju jako zawodniczce.

Warszawskie trialsy są jedną z najmniej licznych imprez eliminacyjnych na świecie. Jak myślicie, dlaczego tak niewielu zawodników pojawia się na trialsach?
Ania: Na pewno kwota wpisowego jest przeszkodą.

Grzesiek (wciął się :)): Tak. Wpisowe jest 120 zł i tak naprawdę to 120 zł dla tych, co mieszkają w Warszawie, bo dla innych jest to jeszcze koszt noclegu i podróży i w rezultacie przyjeżdżają tylko Ci, którzy uważają, że mogą wygrać. W kategoriach jest około po 12 osób, bo jak ktoś jest początkującym nie będzie raczej wydawał 120 zł, chyba że ma wolne, no ale tak naprawdę chyba woli je przeznaczyć na Mistrzostwa Polski.

Polski Związek Jiu Jitsu będzie teraz organizował Mistrzostwa Polski. Czy waszym zdaniem możliwe jest, że Polski Związek Jiu Jitsu będzie pomagał grapplerom w zdobywaniu stypendiów sportowych?
Ania: To chyba czas pokaże co z tego wyniknie.

Grzesiek: Niefajne jest to, że tworzą się podziały ponad podziałami, bo są Mistrzostwa Polski, organizowane przez ludzi, któzy włożyli w to dużo siły i trudu, a na pewno też jakieś pieniądze i ta impreza zrobiona jest na dobrym poziomie. Tak naprawdę to wokół nich wszystko powinno sie skupiać, bo oni to rozwijają, mają najmocniejsze teamy. My jako Alliance też startujemy tylko w tych Mistrzostwach Polski. Tak więc szkoda, że u nas muszą być podziały ponad podziałami . Jeszcze chciałbym powrócić do tego pytania o Copacabanę jeśli pozwolisz...

Oczywiście. Grzesiek i jego wywód o Copacabanie
Grzesiek: Ja na przykład bardzo się cieszę, że my możemy przyjśc do Copacabany na wolną matę, poćwiczyć, posparować. Ludzie z Copacabany też do nas przychodzą i trenują i to jest fajne. Wrogami jesteśmy tylko, wrogami, nie to złe słowo, rywalami jesteśmy tylko w jednym momencie, przynajmniej ja tak to traktuję, gdy przybijamy sobie piątki na macie na zawodach. Poza zawodami jesteśmy kolegami, którzy wzajemnie pomagają się sobie rozwijać. A wymiana między klubami tylko służy zawodnikom, więc zapraszamy serdecznie do nas i wiemy, że Copa też nas chętnie gości i to jest fajne.

Czego możemy oczekiwać od was na matach w najbliższą sobotę?
Ania: Na pewno tego, że damy z siebie wszystko i zaprezentujemy się jak najlepiej.

Grzesiek: Medali, bo startujemy dla medali. Jak ktoś chce startować dla przyjemności to niech gra na skrzypcach, była zresztą kiedyś taka reklama o tym.

Chcielibyście coś dodać na koniec?
Ania: Chciałabym podziękować trenerowi, Radkowi Turkowi, za to, że pół roku temu przyjął mnie do swojego klubu. I kolegom, że mogę z nimi trenować i dalej się rozwijać.

Grzesiek: Chciałbym podziękować trenerowi, który przyjął mnie dwa lata temu do siebie i który jest najlepszym trenerem z jakim przyszło mi trenować i jest wielkim, skromnym człowiekiem.


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 12 Gru 2011 15:37 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Niespodziewana, ale niezwykle miła wiadomość przywędrowała do nas z Wysp Brytyjskich. Najlepszy obecnie zawodnik BJJ na świecie, Roger Gracie promował ostatnio dwójkę Polaków. Dominik Dębiec otrzymał brązowy pas, natomiast Tomasz Rydzewski został odznaczony czarnym pasem. Jeśli nie znacie Tomka, to ta bardzo lakoniczna wypowiedź samego zainteresowanego powinna wam go nieco przybliżyć:

"Trenuje BJJ od 9 lat. Zacząłem z Warszawie, potem trenowałem z Fabricio Werdumem w Hiszpanii, a od niebieskiego pasa jestem u Rogera Gracie w Londynie. Ostatnio zacząłem uczyć u Rogera i dawać prywatne lekcje. Najprawdopodobniej wystartuje na paru zawodach w przyszłym roku - jeszcze nie wiem gdzie. Kilka lat ni startowałem, a do tej pory moim największym sukcesem jest brąz w kategorii absolute na Mistrzostwach Hiszpanii."

Gratulujemy i życzymy wielu sukcesów w BJJ.


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:20 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Jagoda Podkowska zdyobyła złoty medal w swojej kategorii wagowej podczas Rumuńskich eliminacji do turnieju World Pro. Oto wywiad z utalentowaną zawodniczką


Jak przebiegały Twoje walki?

Finał kategorii, który miał miejsce pierwszego dnia stoczyłam z Terezą Cordeiro – Brazylijką z niebieskim pasem. Delikatnie mówiąc obawiałam się tej walki. Wiedziałam, że ona trenuje już bardzo długo, więc nie będzie lekko. Wciągnęła mnie do de la rivy jednak udało mi się ją kontrolować. Przeszłam gardę do pozycji bocznej, którą ustabilizowałam i potem zahaczyłam nogę przeciwniczki i ponownie przeszłam do pozycji bocznej, za co dostałam kolejne 3 punkty. Próbowałam pójść do duszenia kołnierzem, jednak udało jej się uciec i wciągnąć mnie do gardy tym razem zamkniętej. Walka skończyła się wynikiem 6:0.
Wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że następnego dnia zostałam rozstawiona w pierwszej walce także z Terezą. Długo trzymałyśmy się w stójce, ponieważ przeciwniczka próbowała obalać – ja czekałam aż wciągnie do gardy. Kiedy wciągnęła zaczęłam przechodzić. Niestety popełniłam błąd wstając z zamkniętej i udało jej się wyciągnąć balachę, którą odklepałam. Tereza bez problemów wygrała pozostałe walki.”

Jak ocenisz poziom organizacyjny i sportowy zawodów? Rumuni potrafią sędziować i organizować turnieje?


Cały wywiad tutaj


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:35 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce

Wywiad z Ashtonem


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:37 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Niestety Paweł Błachowicz przywiózł 'tylko' jeden medal z trialsów do World Pro w Rumunii. Łodzianin reprezentujący Drysdale Jiu Jitsu zdobył brązowy medal w swojej kategorii wagowej. W Open nie powiodło mu się i wrócił do Polski tylko z brązem. Oto relacja zawodnika z imprezy zorganizowanej w miniony weekend w Bukareszcie.

Cytuj:
"Na zawody wybraliśmy się w czwartek, żeby mieć czas na odpoczynek oraz na zwiedzanie.Same zawody były organizowane w sobotę i w niedziele. Razem z nami była również Jagoda z Copy i Kuba Zawadzki z ACT. Co do samych zawodów organizacja wypadła moim zdaniem dobrze, fajna prezentacja krajów, sędziowie też większych błędów nie popełniali.Trochę miałem problemów ze zbijaniem wagi, na noc przed walka okazało się, że mam 2,5 kg do zbijania, ale dałem rade/ W hotelu gdzie mieszkaliśmy była sauna, a więc nie było z tym problemu. Co do walk, to czuję lekki niedosyt. bo mogło być o wiele lepiej.W open niestety zbyt długo nie powalczyłem. bo dało o sobie znać zbijanie wagi i przeciwnik był o wiele silniejszy. Jednak 3 miejsce w kategorii nie jest złe, trzeba wyciągnąć wnioski i włożyć jeszcze więcej pracy. Co do reszty to Marcin dał dobre walki. Niestety w finale open uległ Rumunowi i to Rumun jedzie do Abu Dhabi, ale również w kategorii 1. miejsce i w open 2. miejsce. Jagoda w sobotę wygrała z Brazylijką dość wyraźnie i na drugi dzień spotkała się z nią na drodze o bilet do Abu Dhabi. Niestety tym razem Brazylijka wygrała i zgarnęła bilet na turniej finałowy. Co do samych zawodów to stały na wysokim poziomie, dla nas na pewno to kolejne doświadczenie na przyszłość. Co do samej Rumunii to nie tak się jej spodziewałem jak wyjeżdżaliśmy. Mieszkaliśmy w samym centrum Bukaresztu i do sali mieliśmy dosłownie 10min. Sam Bukareszt tak jak mowie nie był taki straszny jak myślałem przed wyjazdem, być może bieda jest w tych mniejszych miejscowościach, ale w samym Bukareszcie tak nie było tego widać. Jednak pogodę trafiliśmy straszną, o mały włos, a byśmy nie dotarli na lotnisko :) W samej Rumunii wszystko dosłownie zasypane, a chodniki praktycznie nie widoczne, auta również jeżdżące wg swego widzi mi się, a na ulicach zero piaskarek :) Jednak sam wyjazd uważam za udany.
Dziękuję za wywiad portalowi FightSport. Dziękuję całemu DJJ ŁODZ za wsparcie, Kubie Zawadzkiemu za cenne rady podczas walk. Dziękuję moim tłumaczom z wyjazdu :) Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają i wierzą we mnie"


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:40 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Reprezentujący Drysdale Jiu Jitsu Łódź, Marcin Bandel (na zdjęciu w niebieskiej koszulce) walczył w weekend w rumuńskim Bukareszcie o bilety do Abu Dhabi, na kwietniowy turniej World Pro. Niestety nie udało się zdobyć biletu, ale wraca z medalami. Oto relacja purpurowego pasa BJJ z tej imprezy.

Marcin Bandel o swoich walkach:

Cytuj:
"W sobotę finał walczyłem z zawodnikiem Respekt Gym Romania, Mariusem Varlanem. Wcześniej widziałem się już z nim na Mistrzostwach Europy w Lizbonie, widziałem nawet jego walkę ponieważ miał flagi Rumuni na gi. Czułem, e mogę go spotkać w Bukareszcie. Silny fizycznie facet(chyba 32 lata) chciał mnie parokrotnie obalić, nie udało mu się, ja skontrowałem przewróciłem go i zrobiłem pkt. Przeszedłem garde złapał mnie w pół garde z której go zadusiłem.
Niedziela to już sami najciężsi. Półfinał walczyłem z Francuzem, Julienem Geninem z Aranha France, który przypominał bardziej zawodnika sumo :D Ważył chyba ponad 140 kg, w stójce odbijałem się od niego, czułem się jak mucha która odganiał od siebie. Wciągnąłem go w głęboką pól garde, przetoczyłem i później do końca pilnowałem 2 pkt przewagi i udało się. Finał to już walka z reprezentantem gospodarzy Camilem Moldoveanu z Absoluto Romania, bardzo mily i serdeczny chłopak. Zaskoczył mnie na początku. Myślałem że będzie dużo walki w stójce i mocowania się, złapał mnie w pól garde i błyskawicznie przetoczyłem, przeszedł garde i było 5:0. Musiałem gonić wynik… poszedłem do dźwigni na łokieć, znalazłem się na gorze w gardzie, jednak niestety tego dnia Camil był lepszy. Więc wracam do Polski ze złotem z kategorii i srebrnym medalem z open"


O poziomie organizacyjnym i sędziowaniu

Reszta wywiadu z Marcinem


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:47 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Mamy dobrą informację dla wszystkich trenujących w Warszawie. W najbliższy czwartek w klubie Copacabana przy ulicy Garażowej 4 od 20 odbywać się będzie seminarium MMA z mistrzem ADCC uznawanym z najlepszego grapplera na świecie, Braulio Estimą. Brazylijczyk przeprowadzi dwugodzinny trening, które będzie otwarte dla wszystkich. Koszt to jedynie 60 zł dla ludzi spoza Copacabany, dla zawodników trenujących w Copacabanie 30 zł.

Estima jest mistrzem świata BJJ, a na ADCC 2009 wygrał dywizję do 88 kg i absolute, czym zapewnił sobie superfight na zeszłorocznych finałach ADCC, gdzie pokonał uznawanego za jednego z najlepszych zawodników sportów chwytanych w historii, Ronaldo 'Jacare' Souzę.

Braulio ma okazje trenować z Georgem St Pierrem więc kilka wartych uwagi tricków na pewno pokaże. MMA trenuje od paru lat, bo miał nawet zaplanowany debiut w MMA, ale niestety galę odwołano.

Zapraszamy! Płatności regulujemy tuż przed wejściem na matę, czyli w czwartek przed seminarium.


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:50 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Zawodnik Gold Team, Marcin 'Samuraj' Kabat odebrał z rąk legend polskiego BJJ, Macieja i Mariusza Linke brązowy pas BJJ.

Rekord w MMA 4-2, a pierwszą walkę stoczył z Maciejem Linke, którą przegrał przez duszenie zza pleców. Ostatnio walczył w MMA rok temu. Jak sam mówi, jego celem jest zdobycie jak najwyższych laurów w BJJ, a MMA dostarcza mu solidnej dawki adrenaliny. W swoim dorobku BJJ a min. brązowy medal mistrzostw Europy oraz złoto na MP pod patronatem PZJ.


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:52 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image
Podopieczna jednego z najlepszych chwytaczy w Polsce, Zbigniewa Tyszki, Maria Małyjasiak z klubu Piranha Gdynia była jedną z najlepszych reprezentantek naszego kraju na Mistrzostwach Europy BJJ, które od 26. do 29. stycznia odbywały się w portugalskiej Lizbonie. 'Potworek' Zybiego przywiózł dwa medale: złoto w kategorii wagowej i srebro w absolute. Oto krótka relacja Marysi z zawodów.


Na początku proszę o przedstawienie się, co by nasi czytelnicy wiedzieli kim jesteś?

Witam wszystkich czytelników! Nazywam się Marysia Małyjasiak i jestem zawodniczką klubu Piranhia Gdynia.

Zdobyłaś dwa medale w Lizbonie. Jak przebiegały Twoje walki? Jakie emocje towarzyszyły Ci na podium?


Cały wywiad


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:54 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Udało nam się przeprowadzić wywiad z kolejnym zawodnikiem jednego z najlepszych teamów na świecie, Alliance. Chodzi o trenera białostockiej sekcji, Marka Pietrzaka. Jego podopieczni dość dobrze radzą sobie na zawodach, i powoli Białostocczanie wyrabiają sobie dobrą opinię na polskim podwórku. W wywiadzie Marek opowiada o początkach Alliance Białystok, o poznaniu Radka Turka i Sebastiana Słowka, oraz daje rady dla początkujących zawodników BJJ. Zapraszamy do lektury.

Opowiedz nam o kulisach powstania klubu.

Zacząłem trenować w 2004 roku w nowo powstałej sekcji grapplingowej w Białymstoku. Ćwiczących było kilkunastu, z których do tej pory wytrwało trzech. Po 1,5 roku sekcja rozpadła się i zaczęliśmy szukać nowej sali. W końcu udało nam się wkręcić na salę w jednostce wojskowej. W około 10 osób trenowaliśmy na czymś w rodzaju mini maty zapaśniczej. Ja przygotowywałem techniki podpatrzone na szkoleniówkach, ktoś inny pokazywał czasem jakieś ćwiczenia na rozgrzewkę. Treningi nie miały jeszcze formalnego porządku. Robiliśmy głównie submission, a kimona wprowadziliśmy około 2007 roku, gdy pierwszy raz pojechałem na seminarium Alliance do Warszawy. W tym roku też udało się znaleźć większą salę i można powiedzieć, że powstał oficjalny klub Rosomak Białystok. Pierwsze zawody, to Mistrzostwa Polski w 2007r, gdzie Krzysiek Skarbiński wywalczył srebro. To zmotywowało wszystkich do startów i już na Copa Posnania w 2008, na 7 osób, przywieźliśmy 6 medali. W tej chwili sekcja jest już dużo większa. Mamy 3 grupy BJJ, grupę MMA i dodatkowe treningi zapasów i boksu. Startujemy na wszystkich większych zawodach BJJ, a kilku chłopaków próbowało swoich sił w MMA.


Dlaczego zdecydowaliście się zostać partnerem Alliance?

Cały wywiad


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:58 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce
Image

Tomasz Arabasz (na zdjęciu w środku), znany w środowisku jako 'Arab', jest szkoleniowcem jedynego klubu brazylijskiego jiu-jitsu w Olsztynie. Założyciel Submission Team Olsztyn, obecnie Berserker's Team Olsztyn, od kilku lat ciężko pracuje nad rozwojem BJJ w mieście, gdzie króluje Arrachion MMA i Mamed Khalidov. Prezentujemy wywiad z Tomaszem, w którym opowiada min. jak radzić sobie w mieście zdominowanym przez MMA.


Jak to się stało, że trafił Pan na treningi BJJ? Od kiedy trenuje Pan
i jakie sztuki/sporty walki.


Witam, moja przygoda ze sztukami walki zaczęła się we wczesnej podstawówce od Judo, na pierwszy trening skierował mnie mój nauczyciel W-Fu, który wtedy był członkiem zarządu olsztyńskiej Gwardii. Tak zostało do 2001r. W między czasie miałem mały epizod w tradycyjnym ju jitsu, wystartowałem w kilku imprezach i niestety złapałem kontuzję kolana, z którą się męczę do dnia dzisiejszego. Po tym wypadku nie byłem w stanie trenować już judo, okres oczekiwania na operację był dość długi (błędnie postawiona diagnoza, brak w Olsztynie specjalistycznego sprzętu do wykonania operacji), więc pozostała mi tylko „zabawa” w parterze i siłownia tyle mogłem robić… Moje treningi parterowe to była wtedy improwizacja, powtarzanie ruchów i technik które znałem z judo, nie wiedziałem za dużo o bjj i nie miałem się od kogo uczyć. Czasami w „Budokanie” –który wtedy wychodził można było podpatrzeć jakąś technikę, ale nie było tego za wiele. W 2003 r. zostaliśmy zaproszeni na turniej judo do USA, mimo niezaleczonej kontuzji skorzystałem z okazji i na dwa miesiące poleciałem do Nowego Yorku. Będąc na miejscu znaleźliśmy Akademię Renzo Gracie i tam uczyliśmy się jiu jitsu. Głównym celem wyjazdu były zawody w judo, w których wystartowałem i 4 z 5 walk skończyłem w parterze nie pogłębiając kontuzji kolana. Wtedy już wiedziałem, że zajmę się BJJ na poważnie. To był początek mojej przygody z brazylijskim jiu jitsu, która trwa nieprzerwanie do dziś.

Cały wywiad


Góra
 Profil  
 

Re: Polskie Jiu-Jitsu
PostWysłany: 15 Lut 2012 19:59 
Zaawansowany u
Zaawansowany u
Awatar użytkownika
Offline

Dołączenie: 07 Lip 2008 08:45
Posty: 370
Miejscowość: Siedlce

Wywiad z Kamilem Umińskim (Alliance Warszawa)


Wywiad z Pawłem Ziemkiewiczem (Alliance Warszawa)


Góra
 Profil  
 

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 24 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
File not found.
Profesjonalne bezpłatne statystyki www